FORUM MŁODEGO OLSZTYNKA Strona Główna FORUM MŁODEGO OLSZTYNKA
Forum dla mieszkańców młodych duchem i ciałem z Olsztynka i Gminy

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Wszelakie ....
Autor Wiadomość
Kaminiak 
Prezes Spółdzielni


Wiek: 31
Dołączył: 28 Lut 2006
Posty: 937
Skąd: Kwatera Główna
Wysłany: 2006-06-14, 20:00   Wszelakie ....

Poszła baba do wróżki i dowiedziała się, że przez nią zginie wiele milionów osób ... Zasmucona kobieta wracając od wróżki zobaczyła, że dziecko zaraz wpadnie pod samochód ( pomyślała " aaa... Chociaż jedno uratuje") . Uratowała je. Matka dziecka nie wiedziała jak dziękować kobiecie, po czym zwróciła się do dziecka :

-Adolfku, Adolfku, nic Ci się nie stało ?

===================================================

Anglika, polaka i japonczyka złapali tubylcy i mówią:

-No to teraz was zabijemy, wasze wnetrzności zjemy a z waszych skór zrobimy sobie... bębenki. Ale ze jestesmy honorowi to mozecie sobie wybrac broń z ktorej sie mozecie sami zabić

no to anglik mowi ze chce rewolwer. doastaje rewolwer i strzela sobie w łeb

japończyk chce miecz samurajski, ktory nastepnie wbił sobie w brzuch.

a polak mowi
-ja chce widelec

tubylcy wybuchneli smiechem ale coż obietnica obietnicą. Polak dostaje widelec i zaczyna go sobie wszedzie wbijac i mowi:
-gówno bedziecie mieć a nie bębenki

=======================================================

Jasiu, czy tata nadal odrabia za ciebie lekcje? - pyta pani nauczycielka.
- Nie, ta ostatnia dwója go załamała...

=======================================================

Przychodzi facet do apteki:
- Poprosze jakies lekarstwo na zachłannosc.. tylko duzo, duzo, DUZO!!!!

=======================================================

Pan nauczyciel pyta dzieci na lekcji:
-Co to jest rarytas?
-Rarytas to jest pomarańcza - powiedziała Kasia.
-No i co jescze? - zapytał klasy nauczyciel.
Karol podnosi ręke i mówi: rarytas to jest czekolada.
-Dobrze! Czy coś jeszcze? - pyta nauczyciel.
Jasiu podnosie rękę i mówi:
-Rarytas proszę pana, to jest **** szesnastolatki.
Nauczyciel oburzony wyrzucił go z lekcji i kazał mu przyjść na drugi dzień z ojcem.
Na drugi dzień Jasio wszedł do klasy i bardzo szybko pobiegł do ostatniej ławki, i usiadł bez słowa.
Podszedł do niego nauczyciel i zapytał:
- Czemu tak od razu uciekłeś do ostaniej ławki i gdzie masz ojca?!
- Tata nie przyjdzie. Powiedział mi, że jeżeli dla pana **** szesnastolatki nie jest rarytasem, to jest pan pedałem i kazał mi się trzymać od pana z daleka!
_________________

----------------------------------------
 
 
     
Kaminiak 
Prezes Spółdzielni


Wiek: 31
Dołączył: 28 Lut 2006
Posty: 937
Skąd: Kwatera Główna
Wysłany: 2006-06-14, 20:50   

Operacja urologiczna. Pacjent leży na stole. Obok krząta się młoda pielęgniareczka. Wchodzi chirurg z rękami w sterylnych rękawiczkach.
- Siostro proszę poprawić penisa... Uhm, dobrze, a teraz pacjentowi

===============================================

Kowalski poszedł z żoną na imprezę, a tam okazało się że jest to seks grupowy. Zgasło światło .... mija 10 ... 15 ... 20 minut. W końcu Kowalski zapala światło i mówi:
- Stop, *****, stop! Trzeba ustalić jakieś zasady, trzeci raz pod rząd robię loda!!!

===============================================

Dwóch facetów. Wieloletni przyjaciele od dzieciństwa. Jednak jeden z nich niestety jest częściowo sparaliżowany, potrzebuje trochę pomocy w codziennym życiu. Pewnego dnia siedzą u niego na werandzie, sparaliżowany mówi:
- Wiesz, co, mam pytanie - czy naprawdę jesteś moim przyjacielem?
- No jasne stary, znamy się od dziecka, wiesz, ze zrobiłbym dla ciebie
wszystko!
- Wiem, mój przyjacielu, wiem. Miałbym wiec do ciebie małą prośbę czy
przyniósłbyś mi z piętra skarpetki? Robi się trochę chłodno, a jak
wiesz, janie jestem w stanie tego zrobić.
- Stary, w ogóle nie ma o czym mówić. Skoczyłbym dla ciebie w ogień.
- Dziękuje ci mój przyjacielu.
Facet idzie na piętro, otwiera drzwi do pokoju, wchodzi i staje oniemiały. Przed oczami rozpościera mu się cudowny widok - dwie córki jego przyjaciela, młode, piękne jak marzenie, ubrane jedynie w bieliznę. Facet nie może oderwać wzroku, targają nim wyrzuty sumienia - w końcu to
córki jego najlepszego przyjaciela, jednak w końcu poddaje się instynktom i mówi:
- Wasz ojciec przysłał mnie, żebym się z wami przespał.
- Niemożliwe! - mówi jedna.
- Nieprawdopodobne! - mówi druga.
- No cóż, jeśli mi nie wierzycie, zaraz wam udowodnię.
Facet podchodzi do okna, otwiera je i krzyczy...
- Obie?
- Tak, tak, obie! Dzięki, stary!

===============================================
_________________

----------------------------------------
 
 
     
Kaminiak 
Prezes Spółdzielni


Wiek: 31
Dołączył: 28 Lut 2006
Posty: 937
Skąd: Kwatera Główna
Wysłany: 2006-06-14, 20:57   

Po długiej upojnej nocy on zauważył na jej stoliku przy nocnej lampie zdjęcie faceta. Zaczął się niepokoić.
- Czy to jest twój mąż? - nerwowo zapytał.
- Nie głuptasie - odpowiedziała przytulając się do niego.
- Czy to twój chłopak? - kontynuował.
- Nie, coś ty - odpowiedziała.
- Czy to twój ojciec lub brat? - pytał.
- Nie, nie, nie - odpowiedziała delikatnie gryząc go w ucho.
- A więc kto to jest? - nalegał.
- To ja przed zabiegiem chirurgicznym.

================================================

Przychodzi turysta do bacy i pyta:
- Baco, macie jakiś pokój do wynajęcia?
- Mom.
- Za ile?
- Dwiście.
- Baco! Za tyle? To bardzo drogo!
- Panocku ale tu jest piknie.
- No dobra baco, ale musi tu być spokój i żadnych dzieci.
- Tu nimo żadnych dzieci.
Turysta idzie spać. Rano o godz. 5 - rumor, wrzask, z poddasza wypada
czereda dzieci. Wrzeszczą, wywracają meble itp.
Turysta zwleka się z wyra (przekrwione oczy itp.) i zaspanym głosem mówi do
bacy:
- Baco, baco, tu nie miało być żadnych dzieci!
- Dzieci? To są skurwysyny nie dzieci!

------------------------------------------------------------


Tarzan leciał sobie na lianie przez dżunglę i tak niefortunnie się trafiło, że lina się urwała, a nasz bohater przywalił z całą prędkością w drzewo. Nie obyło się bez szkód: urwało mu rękę, oko i... męskość :wink: Więc idzie biedak do szamana i prosi go żeby ten coś na to poradził.
-Nie masz się co martwić Tarzan zaraz to załatwimy.
I dał mu rękę goryla, oko orła i trąbę słonia...
Po tygodniu spotykają się w lesie i szaman się pyta jak sprawuje się nowy sprzęt.
- Wiesz szaman, właściwie to zajebiście- na rękę, każdego kładę, mogę złamać każde drzewo i podnieść najcięższy kamień. Oko też super- z kilometra widzę jak mrówki znoszą zapasy do mrowiska. Trąba też niezła ale mnie wkurwia jak liście do **** pakuje....


=================================================

Pewnego dnia blondynka byla zmeczona ciaglymi kawalami na temat jej wlosow i tudziez inteligencji i postanowila sie przefarbowac na brunetke.Pewnego dnia jedzie samochodem w gorach i nagle przez droge przechodzi wielkie stado owiec..Blondi ale teraz juz brunetka wysiada ze swego samochodu i mowi do pasterza..
-czy jesli zgadne ile dokladnie jest owiec w twym stadzie, bede mogla sobie jedna zabrac do domu??
Na to zaskoczony pasterz:
-no oczywiscie, jak tylko zgadniesz...
Ona na to:
-346!!!
I jakims cudem zgadla!!
Zaskoczony pasterz na to:
-wybieraj jedna jaka chcesz, wedle umowy!!
Dlugo sie zastanawiala, w koncu wybrala te jedna wyjatkowa, ktora byla najbardziej wesola i najchetniej sie bawila..Gdy pasterz to zobaczyl zapytal sie jej na odchodnym...
-Czy jesli zgadne jaki jest Twój naturalny kolor włosów oddasz mi mojego psa????


=========================================
_________________

----------------------------------------
 
 
     
Kaminiak 
Prezes Spółdzielni


Wiek: 31
Dołączył: 28 Lut 2006
Posty: 937
Skąd: Kwatera Główna
Wysłany: 2006-06-14, 21:38   

Pewien facet miał się ożenić i przed ślubem poszedł do spowiedzi.
Kiedy tak klęczał przy konfesionale spytał się księdza.
Prosze księdza jak to jest żenić się, czy się nie żenić.
Na to ksiądz mu dopowiada.
Ano, Synu masz dwa wyjścia.
Albo się ożenisz, albo sie nie ożenisz.
Jak się ożenisz to masz przesrane.
A jak się nie ożenisz to masz dwa wyjścia.
Albo cie wezmą do wojska, albo cię nie wezmą.
Jak cię nie wezmą to masz przesrane.
A jak cię wezmą to masz dwa wyjścia.
Albo będziesz w okopach, albo będziesz kwatermisztrzem.
Jak będziesz kwatermistrzem to masz przesrane.
A jak będziesz w okopach to masz dwa wyjścia.
Albo będzie wojna, albo jej nie będzie.
Jak jej nie będzie to masz przesrane.
A jak będzie to masz dwa wyjścia.
Albo cię zabiją, albo cię nie zabiją.
Jak cię nie zabiją to masz przesrane.
A jak cie zabiją to masz dwa wyjścia.
Albo cię pochowają pod drzewam, albo pod krzakiem.
Jak cie pochowają pod krzakiem do masz przesrane.
A jak pod drzewem to masz dwa wyjścia.
Albo to będzie dąb, albo lipa.
JAk lipa to masz przesrane.
a jak dąb to masz dwa wyjścia.
Albo to drzewo nie zgnije, albo zgnije.
Jak zgnije to masz przesrane.
A jak nie zgnije to masz dwa wyjścia.
Albo je zetną, albo nie zetną.
Jak nie zetną to masz przesrane.
A jak zetną to masz dwa wyjscia.
Albo zrobią z niego papier, albo paliki.
Jak zrobią z niego paliki to masz przesrane.
A jak na papier to masz dwa wyjscia.
Albo przeznaczą papier toaletowy, albo na papier na książki.
Jak na książki to masz przesrane.
A jak na toaletowy to masz dwa wyjścia.
Albo będą podcierać się nim kobiety, albo meżczyżni.
Jak meżczyżni to masz przesrane.
A jak kobiety TO TAK JAKBYŚ SIĘ OŻENIŁ


==================================================

Biegna dwa Penisy na plaze. Nagle jeden do drugiego: "stary popilnuj mi torby ide sie kapac !"


=================================================

Pewien pan zapragnął kupić swojej ukochanej urodzinowy prezent a że byli ze sobą dopiero od niedawna po dokładnym zastanowieniu postanowił kupić jej parę rękawiczek - romantyczne i nie za osobiste. W towarzystwie młodszej siostry swojej ukochanej poszedł do sklepu i kupił rzeczone rękawiczki. Siostra natomiast w tym samym czasie kupiła sobie parę majtek. Podczas pakowania ekspendient zamienił te dwa zakupy tak że siostra dostała rękawiczki a ukochana majtki. Bez sprawdzania co jest gdzie wysłał prezent do swojej sympatii dołączając następujacy list:
Kochanie ten prezent wybrałem dla Ciebie własnie taki ponieważ zauważyłem że nie nosisz żadnych kiedy wychodzimy wieczorem. Gdybym miał kupić dla Twojej siostry to wybrałbym długie z guziczkami ale ona już nosi takie krótkie i łatwe do zdejmowania. Te są w delikatnym odcieniu jednak ekspedientka która mi je sprzedała pokazała mi swoją parę którą nosi już trzy tygodnie i wcale nie były poplamione czy zabrudzone. Przymierzyłem na niej te dla Ciebie i wyglądała naprawdę elegancko. Chciałbym jako pierwszy je na Ciebie włożyć tak by żadne inne ręce nie dotykały ich przed tym jak się z Tobą zobaczę. Kiedy je będziesz zdejmowac nie zapomnij je trochę nadmuchać przed odłożeniem albowiem całkiem naturalnie będą po noszeniu trochę wilgotne. I pomyśl tylko jak często będę je całować w tym roku. Mam nadzieję że będziesz je miała na sobie w piątkowy wieczór. Z całą moją miłoscią
PS. Ostatnio w modzie jest noszenie ich odrobinę wywinięte tak by widać było trochę futerka.


======================================================


Ojciec pyta się córki:
- Kiedy wreszcie znajdziesz sobie męża ?
- Nie potrzebny mi mąż. Mam wibrator. Pewnego dnia córka wróciwszy z pracy, widzi na stole skaczący wibrator i z oburzeniem pyta się ojca:
- Tato co Ty u licha robisz ?
- Piję z zięciem !!


=======================================


O, jeszce jeden ale chyba wiekszosc zna:
Indianskie dziecko przychodzi pewnego dnia do taty i pyta.
- Tato, tato, w jaki sposob nadajesz imiona?
na to ojciec:
- Widzisz moj synu, kiedy mam nadac imie swojemu dziecku, po prostu wygladam z tipi na zewnatrz i nadaje dziecku imie rzeczy ktora widze. Jak widze oblok na niebie, to nazywam dziecko Plynacy Oblok, jak widze klucz ptakow, to nazywam dziecko Przelatujace Gesi, a wlasciwie czemu pytasz Pieprzace Sie Psy?


========================================
_________________

----------------------------------------
 
 
     
Kaminiak 
Prezes Spółdzielni


Wiek: 31
Dołączył: 28 Lut 2006
Posty: 937
Skąd: Kwatera Główna
Wysłany: 2006-06-14, 21:55   

Przychodzi facet do lekarza i mówi:
– Panie doktorze zsiniało mi prawe jądro.
Lekarz zbadał go i wydał diagnozę:
– To rak, trzeba jak najszybciej amputować.
Operacja odbyła się, jednak po niedługim czasie ten sam facet przychodzi do lekarza i z trwogą w głosie mówi:
– Panie doktorze ja się boję, mam sine drugie jądro i członka...
– No tak, złośliwa odmiana, ma pan przerzuty, trzeba natychmiast amputować.
Podobnie jakiś czas po wyjściu ze szpitala ten sam facet zgłasza się do lekarza:
– Panie doktorze, tragedia... zsiniały mi pośladki
Lekarz zbadał go dokładnie po czym powiedział:
– Mam dla pana dobrą wiadomość, niech się pan nie przejmuje... to nie rak, to spodnie panu farbują...
_________________

----------------------------------------
 
 
     
Kaminiak 
Prezes Spółdzielni


Wiek: 31
Dołączył: 28 Lut 2006
Posty: 937
Skąd: Kwatera Główna
Wysłany: 2006-07-07, 15:17   

Przychodzi blondynka do fryzjera i mówi:
- Proszę mnie ostrzyc, ale nie może mi pan ściągnąć walkmana, bo umrę.
Fryzjer strzyże, ale w pewnym momencie trąca słuchawki, które spadają.
Blondynka umiera. Fryzjer podnosi strącone słuchawki i słyszy:
- Wdech, wydech, wdech, wydech...


----------------------------------------------------------------

Co myśli blądynka w ciąży idąc po ulicy ??
-Może to nie moje

---------------------------------------------------------------

ida trzy pijane blondynki ulica i w oddali ujrzaly ksiedza, wiecwstyd im sie zrobilo i schowaly sie do trzech workow. ksiadz przechodzacobok zauwazyl ze worki cos sie ruszaja wiec podchodzi do pierwszego, kopie i slyszy:
-miau miau....
podchodzi do drugiego kopie i slyszy:
-hau hau!!
podchodzi do trzciego, kopie i po chwili ciszy slyszy:
-kartofle

--------------------------------------------------------

Idzie blondynka i napotyka mur. Przez długi czas gapi się na niego i w końcu mur się rozpada.

Morał: Głupszym się ustępuje.

-------------------------------------------------------


Blondynka wchodzi do sklepu na stacji benzynowej i pyta sprzedawcy:
- Czy może mi pan pożyczyć drut?
- A po co pani?
- Zatrzasnęłam kluczyki w samochodzie, ale jest szpara to może wyjmę.
Sprzedawca dał blodynce drut, po czym widzi jak do sklepu wchodzi rozśmieszony facet
- Co się stało?
- Blondynka wyjmuje kluczyki z samochodu przez szparę.
- To chyba mądrze?
- Tak, ale druga siedzi w samochodzie i ją kieruje.


---------------------------------------------------
_________________

----------------------------------------
 
 
     
SeReK87 
Czytacz Zaprzysiężony



Wiek: 31
Dołączył: 20 Mar 2006
Posty: 224
Skąd: Olsztyn3K
Wysłany: 2006-07-07, 21:01   

Do Polaka podchodzi dzieciak i smiejac sie, mowi:
- Cha cha! Wczoraj wieczorem podgladalem was przez okno!
Twoja zona rozebrala sie, a potem kochaliscie sie!
Polak:
- Wczoraj w domu wcale mnie nie bylo! Cha, Cha!
_________________
Starość we wszystko wierzy. Wiek średni we wszystko wątpi. Młodość wszystko wie.
 
 
     
Kaminiak 
Prezes Spółdzielni


Wiek: 31
Dołączył: 28 Lut 2006
Posty: 937
Skąd: Kwatera Główna
Wysłany: 2006-07-16, 13:44   

Pewnego wieczora ojciec uslyszal modlitwe synka: - Boze poblogoslaw mame, tate i babcie. Do widzenia dziadziu.Uznal to za dziwne, ale nie zwrocil na to szczegolnej uwagi.Nastepnego dnia dziadek zmarl. Jakis miesiac pozniej ojciec ponownieuslyszal dziwna modlitwe synka: - Boze poblogoslaw mame i tate. Do widzenia babciu.Nastepnego dnia babcia zmarla. Ojciec byl strasznie zmartwiony cala tasytuacja. Jakies dwa tygodnie pozniej synek modlil sie nastepujaco: - Boze poblogoslaw mame. Do widzenia tato. Przyprawilo to ojca prawie o zawal serca. Nastepnego dnia poszedl dopracy wczesniej, aby uniknac ruchu ulicznego. Caly czas siedzial jakna szpilkach, podczas przerwy obiadowej nawet nie tknal jedzenia. Popracy poszedl do pobliskiej restauracji i caly czas czekal nanajgorsze. Ostatecznie dotarl do domu po polnocy. Byl ciagle zywy! Odprogu zaczal przepraszac zone: - Przepraszam kochanie, mialem dzisiaj fatalny dzien... - Miales zly dzien? TY MIALES ZLY DZIEN? A co ja mam powiedziec?Listonosz mial zawal na progu naszych drzwi!


-----------------------------------------------------------------------------------------


Syn wchodzi do domu i od progu wola do ojca:
- Tato, właśnie miałem pierwszy w życiu stosunek!
- No, to gratuluje Ci synu!
Stary wyciąga flaszkę, stawia na stół, pija. Po pół godzinie
ojciec nachyla się do młodego:
- A kiedy to, synu, przewidujesz następny?
- Jak mi się d*pa zagoi!


----------------------------------------------------------------------------------


Przychodzi facet do pracy pobijany i podrapany. Kumpel go pyta:
- Kto ci to zrobił?
- Żona...
- Żona? Za co?
- Powiedziałem do niej "ty".
- I za to cię pobiła? A jak dokładnie powiedziałeś?
- Ona mówi do mnie: "Nie kochaliśmy się już ze dwa lata..." A ja do niej "Chyba ty".


----------------------------------------------------------------------------------------



Wpada grzybek w occie do żołądka, rozejrzał się, zobaczył wolne miejsce koło dwunastnicy, więc się położył i śpi. Za chwilę wpada ogóreczek, zobaczył wolne miejsce koło grzybka, więc też się położył i usnął. W chwilę potem śledzik w towrzystwie zimnych nóżek również wpadli, przytulili się do siebie i śpią. Po chwili z wielkim chlupotem wlewa się seta wódki, rozejrzała się mętnym wzrokiem i pyta:
- Co jest!? Chłopaki? Tam na górze taka impreza, a wy się tu wylegujecie!? Wracamy!


---------------------------------------------------------------------------------------


Do zabitej dechami wiochy przyjechał zimową porą młody lekarz. Już następnego dnia trafił do niego jeden ze starszych chłopów, który poślizgnął się i stłukł sobie kolano. Lekarz kazał mu zdjąć spodnie, aby zbadać bolące miejsce, i ze zdziwieniem stwierdził, że chłopina nie ma majtek.
- Dlaczego nie nosicie kalesonów? - zapytał.
- Nigdym nie nosił - odpowiada rolnik - Po co mi to?
- Panie, przecież to czyściej i cieplej, radziłbym panu spróbować.
Po wizycie u lekarza chłop pojechał do miasteczka po leki i wstąpił też do sklepu, aby zakupić kalesony. Gdy wrócił do domu, założył je na tyłek, trochę pokręcił się jeszcze po gospodarce, dał żreć świniom i poszedł spać. Rano, jak to miał we zwyczaju, szybko poleciał za stodołę za poważną potrzebą. Jako, że był mróz, szybko zdjął spodnie kucnął, nadął się, postawił klocka i podnosząc się zerknął za siebie. Na śniegu nie było nic. Wtedy przypomniał sobie o kalesonach:
- Miał konował rację - mruknął - Faktycznie: czyściej. Zapiął spodnie i znowu z podziwem dla wiedzy doktora powiedział:
- I faktycznie, cieplej!
_________________

----------------------------------------
 
 
     
Kaminiak 
Prezes Spółdzielni


Wiek: 31
Dołączył: 28 Lut 2006
Posty: 937
Skąd: Kwatera Główna
Wysłany: 2006-07-21, 16:16   

W metrze:
- Halo, halo, zapomniał pan walizki!
- Allach akbar!


Siedmioletni chłopczyk spaceruje sobie chodnikiem w drodze do szkoły.
Podjeżdża samochód. Kierowca odsuwa szybkę i mówi:
Wsiadaj do środka to dam Ci 10 złotych i lizaka!
Chłopczyk nie reaguje i przyspiesza kroku. Samochód powoli toczy się za nim. Znowu się zatrzymuje przy krawężniku...
- No wsiadaj! Dam Ci 20 złotych, lizaka i chipsy!
Chłopczyk ponownie kręci głową i przyspiesza kroku...
Samochód nadal powoli jedzie za nim. Znowu się zatrzymuje...
- No nie bądź taki ... wsiadaj! Moja ostatnia oferta - 50 złotych, chipsy, cola i pudełko chupa-chups!
- Oj odczep się Tato! Kupiłeś Siene to musisz z tym żyć...


Lodówka zrobiła imprezę. Nazapraszała samych znajomych.
Wszyscy bawią się nieźle: odkurzacz się nawciągał, kaloryfer już rozgrzany, kuchenka daje ostro w palnik, pralka się rozkręca, w łazience wiatrak dmucha suszarkę, impreza na całego. Gospodyni chodzi po mieszkaniu i rozdaje zimne drinki. Patrzy a pod ścianą stoi smutny Trabant. Podchodzi do niego i mówi:
- Ej trabant, a co Ty taki smutny stoisz i się nie bawisz?
Masz tu seteczkę walnij sobie to się od razu rozruszasz.
A trabant na to:
- Nie mogę jestem samochodem.
_________________

----------------------------------------
 
 
     
Kaminiak 
Prezes Spółdzielni


Wiek: 31
Dołączył: 28 Lut 2006
Posty: 937
Skąd: Kwatera Główna
Wysłany: 2006-11-07, 13:03   

przegladajac zasem bash.org.pl....

<adik>Przeprowadzimy mały test
<adik>Moge czytać w twoich myślach
<adik>Pomyśl sobie o czymś, np. o wczorajszym obiedzie a ja postaram sie zgadnąć o czym myślisz
<Jabol>ok
<adik>Myślałeś o...
<adik>Wczorajszym obiedzie?
<Jabol>...
<Jabol>Chłopak, ********* jestes!
<Jabol>Odgadles juy 3 raz!
<Jabol>Respekcik!
<adik>...
<Jabol> Ja doprawdy nie wiem jak ty to robisz!


:mrgreen: Jabol, co Ty na to ?
_________________

----------------------------------------
 
 
     
Jabol 
...::: MaSz :::...


Zaproszone osoby: 1
Wiek: 32
Dołączył: 03 Mar 2006
Posty: 221
Skąd: stamtąd
Wysłany: 2006-11-16, 10:18   

eee to nie ja ;]
_________________
Kl!KKl!K
 
 
     
wwwamp 
Zaawansowany Wierny



Dołączyła: 14 Lip 2006
Posty: 133
Skąd: Olsztynek
Wysłany: 2007-01-01, 13:49   

A ja się pochwalę moimi ambitnymi odkryciami w czasie rozmów z przyjaciółmi...Otóż:

- Nowy Rok obchodzimy w Sylwestra
- Przeorgazmowanie jest przyczyną niewzdychania
- Z kurczaka jemy przeważnie pierś z indyka ;]
_________________
"Glowa do gory- powiedzial kat zarzucajac stryczek..."
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,16 sekundy. Zapytań do SQL: 10